<title_newspaper="Przekrój">
<title_article="Fanfan 'dry blas'">
<author_1="Wiech">
<language="pl">
<style="press">
<year="1954">
<month="11">
<date="1954-11-07">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
— Jak się pan bawisz, panie Królik? — A wiesz pan, że porę dni temu nazad miałem rozrywkie umysłowe, na duży złoty medal. — Gdzieś pan był? W Cyrku nr 22 — W jakiem tam cyrku? W hali Mierowskiej na „Dryblasie". — Na kiem? — Sztuka pod takiem tytułem była tam odgrywana w języku francuskiem. Artyści z Paryża przyjechali do nas — wymiana towarowa za „Mazowsze". — No dobrze, ale skążeś pan wziął bilet, kupiłeś na ciuchach? — Nie, zięć za karę w fabryce dostał — Jak to za kare? — No zwyczajnie, zapisany był na boks Gwardia—Ogniwo, ale posprzeczał sie z kulturalno oświatowem i ten bez zemstę bileta mu zamienił. Zięć nie ma cierpliwości do obcych języków i mnie wysiał jako delegata rodziny. --No dobrze, a pan władasz po francusku? — Władać nie władam, ale rozumiałem wszystko detalicznie. — W jaki sposób? — Trzeba znać tylko jedne słowo i wystarczy .— Jakie słowo? — Perdiu -— Co to znaczy? — Perdiu — wysiadka, czyli wszystko stracone. — Co pan mówisz? I już wszystko jest jasne? — Jak pana szanuje. Jeżeli masz pan życzenie mogie panu opowiedzieć całą treść przebiegu .— No to wal pan, ale po polsku. — Początku uważasz pan szczegółowo nie słyszałem, bo duży szum był w hali, z powodu że wpuścili o pare tysięcy kobiet za dużo. Może nawet nie tyle za dużo, tylko że miejsca za daleko jem dali. A jest tam uważasz pan jeden artysta któren mocno działa na damskie pleć, niejaki podobnież Fan-fan Tulipan. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
